Diagnoza – nowy serial obyczajowy TVN

Seriale nie stanowią tylko sposoby na zabijanie czasu. Są także idealnym metodami na relaks i zaprzestanie myślenia o własnych problemach, ponieważ można więcej uwago skupić na problemach bohaterów. Problemach, które czasami są zupełnie oderwane od rzeczywistości, a czasami całkowicie bliskie naszemu sercu. Dlatego wielu ludzi uwielbia oglądać seriale obyczajowe, ponieważ dzięki nim można poczuć związek z bohaterami lub spojrzeć na swoje problemy z innej perspektywy. Wielcy ludzie mawiają, że nie ma problemów, których już ktoś nie przeżył lub nie rozwiązał. Właśnie dlatego czytanie książek i oglądanie seriali obyczajowych wbrew pozorom może okazać się bardzo pomocne w naszym codziennym życiu.

Jakie seriale obyczajowe warto oglądać?

Wielu ludzi krytykuje polskie seriale. Twierdzi się, że polscy aktorzy nie potrafią grać, sceny są drętwe, a dialogi tak sztuczne, że aż śmieszne. Rzeczywiście w przypadku niektórych produkcji można się zgodzić ze wszystkimi tymi zarzutami, ale na ekranach pojawia się coraz więcej seriali, którym warto dać szansę. Takim serialem jest między innymi nowość stacji TVN – Diagnoza. Serial opowiadający historię kobiety, matki dwójki dzieci, która w wyniku wypadku dostała amnezji. Zapomniała kim jest i co robi w danym mieście. A lekarzem prowadzącym okazuje się być jej były mąż. Co prawda nie jest to historia pospolita i taka, która spotyka nas w codziennym życiu, ale nie o to chodzi! Wątki poboczne są bardzo ludzkie i zbliżone do problemów większości z nas. I właśnie w tym tkwi urok tego serialu.

Dynastia (2017) – nowy serial Netflix

Człowiek na jesień poszukuje nowości serialowych, które wciągną go bez reszty i pozwolą zapomnieć o szarości za oknem. Na pomoc przybywa Netflix z masą nowości! Jednym z seriali, który przykuł nasza uwagę jest – Dynastia. Serial można powiedzieć młodzieżowy, z obsadą w postaci przystojnych i pięknych aktorów. Jedną z głównych roli gra Nathalie Kelley, znana z innego serialu młodzieżowego – Pamiętniki Wampirów – gdzie wcielała się w rolę diabelskiej syreny Sybil. W Dynastii gra Cristal Flores– młodą żonę milionera. Jak się okazuje po pierwszych odcinkach – skrywa wiele tajemnic, o których na pewno się przekonamy wraz z postępującą fabułą! Czy aktorka sprawdza się w tej roli? Jeśli widz widział ją w innych produkcjach (szczególnie w roli wcześniej wspomnianej Sybil) nie będzie zadowolony z jej gry aktorskiej. Ale dajmy kobiecie szansę!

O czym jest serial Dynastia?

Serial opowiada historię rodu milionerów. Ojciec jest dyrektorem potężnej firmy energetycznej. Syn zagorzałym zwolennikiem ekologicznych rozwiązań i gejem. Córka zaś ambitną kobietą pragnącą przejąć rodzinną firmę. Coś jednak nie idzie po jej myśli. Serial jest pełen przepychu i bogactwa. Jeśli lubicie takie klimaty (podobne do tych występujących w Plotkarze), to Dynastia na pewno przypadnie Wam do gustu. Odcinki pojawiają się co tydzień, to także plus jak na Netflixa, ponieważ osobiście nie przepadamy za wypuszczaniem całych serii na raz!

Elementary (2012 -) – serial kryminalny

Szukasz świetnego serialu na jesienne wieczory? Dzisiaj polecimy serial z kategorii „kryminał” i „dramat”, który na pewno przypadnie ci do gustu. Jeśli „Dr House” w swoim okresie świetności ci się podobał, to „Elementary” na pewno zdobędzie twoje serce! Jest to serial opowiadający historię współczesnego Sherlocka Holmes i Joan Watson. Holmes jest byłym nałogowcem, a Jaon byłą lekarką. Poznali się dzięki nałogowi głównego bohatera i ich znajomość trwa póki co aż pięć sezonów. Każdy z sezonów ma ponad 20 odcinków i jest związany z inną sprawą kryminalną, którą partnerzy rozwiązują jako policyjni konsultanci. Serial powstał w 2012 roku, ma 5 sezonów i rzesze fanów. Jeśli podejmiesz się próby rozpoczęcia swojej historii z tą produkcją, to polecamy nie poddawać się po pierwszych odcinkach. Często seriale wymagają drugiej szansy, ponieważ odcinek pilotażowy nie jest w stanie pokazać jego całego potencjału. W przypadku serialu „Elementary” miłość powinna zaiskrzyć po około 4/5 odcinkach.

Bohaterowie serialu Elementary

W główną postać, czyli Sherlocka Holmes, wciela się Jonny Lee Miller, a w postać Watson – Lucy Liu. Aktorzy idealnie pasują do odgrywanych ról. Ciężko sobie wyobrazić kogoś innego na ich miejscu. Serial jest pełen kryminalnych zagadek, świetnych zwrotów akcji i inteligentnych rozwiązań. Ponadto w serialu pojawia się także kilka osobistych wątków głównych bohaterów, które tylko podsycają tajemniczość serialu.

Kontynuacja Azja Express TVN

Poprzednia edycja programu „Azja Express” osiągnęła duży sukces. Nic więc dziwnego, że tej jesieni pojawiła się kolejna edycja. Już przed wakacjami fani mogli dowiedzieć się, kto będzie kolejnym uczestnikiem programu. Ich przygodę można śledzić co środę o godzinie 21:30 w stacji TVN. Największym zainteresowaniem, objętym tajemnicą, cieszyła się tajemnica towarzyszy bohaterów. Po pierwszym odcinku tajemnica się rozwiała. Oto lista bohaterów drugiej edycji Azja Express: Joanna Przetakiewicz i Łukasz Jakóbiak, Tymon Tymański z synem Lucasem Hellmannem, Staszek Karpiel-Bułecka i Szymon Chyc-Magdzin, Antoni Pawlicki i Paweł Ławrynowicz, Michał Piróg i Piotr Czaykowski, Zuzanna Bijoch z siostrą Julią, Dorota Gardias i Kasia Domeracka, Marta Wierzbicka i Oliwia Cabaj.

Gwiazdy 2 edycji Azji Axpress

Bez wątpienia wielu fanów zebrał Antonii Pawlicki i Michał Piróg. Świetnie plasuje się także Marta Wierzbicka. Dużym zaskoczeniem było pojawienie się Łukasza Jakóbiaka, o którym głośno było po jego ostatniej fake-produkcji na YouTube. Po pierwszym odcinku wielu fanów wybrało już swoich faworytów, a prezentacja par bardzo przypadła widzom do gustu. Zdecydowanie będą to miłe środowe wieczory. Bohaterowie mają do pokonana 5 000 km, a trasa będzie biegła przez Indie i Sri Lankę. Uczestnicy wiedzieli, czego można się spodziewać po programie, więc na pewno lepiej się przygotowali. Czy jednak producentom udało się ich zaskoczyć? Wszystkiego dowiemy się w środy o 21:30!

Jak żyją gwiazdy? Ich domy i mieszkania?

Jeśli interesujesz się życiem gwiazd, ludzi popularnych, celebrytów, to jest to strona stworzona specjalnie dla Ciebie, ponieważ będziemy tu publikować najnowsze historie z życia znanych i lubianych. Znajdziesz tu wiele informacji na temat ich życia osobistego, na temat ich kariery, najnowszych przedsięwzięć. Oczywiście będą się także pojawiać cenne zdjęcie, najnowsze listy, będziemy organizować liczne konkursy i pisać o tym, co was interesuje!

Zdjęcia domów gwiazd

Gwiazdy lubią się dzielić swoim życiem, zarówno tym zawodowym jak i osobistym. Lubią to i robią to dla swoich fanów, czyli was. Oczywiście będziemy umieszczać tylko sprawdzone informacje i sprawdzone zdjęcia. Nie ma mowy o wyretuszowanych zdjęciach i niesprawdzonych informacjach.

Dlatego pamiętaj, aby śledzić nas na bieżąco, a na pewno poczujesz się usatysfakcjonowany informacjami, które tu znajdziesz. Zapraszamy na regularnie pojawiające się wpisy związane z życiem gwiazd! Plotki i ploteczki!

Plotki o celebrytach – czy warto im wierzyć?

Ludzie chcieliby być bogaci i sławni. Chcieliby mieć dostęp do wszystkiego i nie posiadać żadnych ograniczeń. Podobnie jak to jest w przypadku celebrytów, którzy posiadając duże środki finansowe nie tylko nie muszą się bać o życiowy byt, ale również są w stanie pozwolić sobie na liczne wyjazdy, wizyty w sławnych miejscach, korzystanie z ekskluzywnych usług czy też inne podobne elementy. Ludzie chcieliby to mieć, lecz w większości przypadków nie mogą, niestety nie są w stanie spełnić swoich marzeń. I z tego powodu decydują, że będą śledzić życie gwiazd jedynie w telewizji i za pośrednictwem serwisów plotkarskich. Wszystko po to, aby uzyskać, choć namiastkę tej całej działalności. W ten sposób poznają ich możliwości finansowe, podróże, jakie realizują czy też luksus, w jakim żyją. Ludzi interesują wszystkie szczegóły, jakie objawia życie gwiazd. Jednak czy jest ono takie wspaniałe? Co na to w ogóle gwiazdy, których życie jest oglądane.

Najgorsze plotki o celebrytach

I to zarówno w aspekcie naszych polskich gwiazd jak i tych zagranicznych. Aczkolwiek niezależnie, których celebrytów spytamy o życie gwiazd to zawsze udzielą informacji, że powinno ono zostać całkowicie prywatne i nikt nie powinien w nie zaglądać. Twierdzą, bowiem, że aktorami, piosenkarzami a nawet sportowcami są jedynie w miejscu pracy natomiast poza nim chcą pozostać anonimowi. Jest to jednak nie możliwe skoro nie rzadko występują przed bardzo liczną publicznością kilkunastu lub nawet kilkudziesięciu tysiączną to, w jaki sposób mogą być anonimowi. Wychodzi na to, że życie gwiazd jest i zawsze będzie na świeczniku a osób zainteresowanych nim będzie przybywało z każdym dniem.

Polscy blogerzy – Maffashion i Jessica Mercedes

Polska blogosfera przeżywa prawdziwy przełom. Od ostatniego roku wiele się zmienia, większość blogerów wydaje książki i zdobywa milionowe zasięgi na social media. Niektórzy tylko chełpią się ilością lajków – jak np. Deynn i Majewski, a inni stawiają na rozwój i udział w coraz to większych kampaniach reklamowych, akcjach charytatywnych (jak ostatnia akcja Maff dla Dior). Do blogerek, które nie stoją w miejscu na pewno można zaliczyć Maffashion i Jessicę Mercedes. To właśnie na ich social media można zauważyć największy rozwój, ciężką pracę i masę serca, które wkładają w swoją działalność. Maffashion nakłada dość szybkie tempo i realizuje po kilka kampanii w miesiącu, ale to Jessica stawia większy nacisk na rozwój swojej marki. Dostarcza regularnie video na swoim kanale na YouTube, aby jej fani byli na bieżąco. Ale także rozwija swoją markę kostiumów kąpielowych – Moiess. Profil marki na Instagramie ma już ponad 60 000 obserwatorów, a stroje sprzedają się w zatrważającym tempie pomimo dość wysokiej ceny, ponieważ zestawy kosztują ok 300 zł.

Która blogerka jest lepsza – Maffashion czy Jessica?

Takie pytanie pojawia się na wielu portalach i coraz częściej pada z ust mniejszych blogerów. My nie wskazujemy jednoznacznie, którą lubimy bardziej, ponieważ od roku zaczęły budować odmienne marki. Obie pojawiają się na branżowych imprezach i obie kładą nacisk na słowa „jako jedyna blogerka w Polsce”. Maff zarzuca się ściąganie pomysłów od Jess, ale jaka jest prawda – wiedza tylko one same.

Niemiecki serial DARK – nowość od Netflixa

Często dzieje się tak, że wchodzimy na Netflixa i nie mamy już co obejrzeć. I wtedy ta cudowna platforma podpowiada nam swoją kolejną nowość i zapowiada się ona świetnie! Właśnie tak było w przypadku serialu DARK, który jest stworzony na podobieństwo ulubionego Stranger Things, ale opowiada zupełnie inną historię, choć motyw porwania dzieci także się pojawia. I właściwie jest to jedyny tak charakterystyczny motyw łączący te dwa seriale. Może jeszcze fakt 10 odcinkowego sezonu! Serial DARK to produkcja niemiecka i choć niektórych może to odrzucać, to polecam obejrzenie choć jednego odcinka – serial jest stworzony na naprawdę wysokim poziomie, aktorzy grają świetnie, niemieckie akcenty całkowicie nie przeszkadzają w ogólnym odbiorze serialu szczególnie, gdy ktoś preferuje oglądanie z lektorem. Serial wciąga totalnie po 2,3 odcinku i wtedy już trzeba go dociągnąć do końca.

O czym jest serial DARK?

Ten niemiecki serial opowiada historię miasteczka, w którym co 33 lata dzieją się dziwne rzeczy. Pojawia się tajemniczy wątek podróży w czasie, problemów rodzinnych i zagadek kryminalnych. A wszystko to w małym miasteczku. Serial jest utrzymany w nieco mrocznym klimacie i wiele głosów twierdzi, że muzyka w tym serialu robi ogromną robotę! Dodatkowo scenarzyści stopniują napięcie, używają częstych niedopowiedzeń. Jeśli jestem zagorzałym fanem teorii spiskowych w serialach, to z pewnością ta produkcja przypadnie ci do gustu, choć momentami możesz wpadać na trafne pomysły dotyczące rozwiązań. Sezon pierwszy zakończył się z potencjałem na kontynuację.

Kultura Jerzego Giedroycia – wspomnienia osób związanych z Redaktorem

Są ludzie i wydarzenia, bez których dorobek kultury polskiej, byłby znacznie uboższy. Do grupy tej na pewno możemy zaliczyć postać Jerzego Giedroycia i założone przez niego emigracyjne pismo „Kultura”.

Giedroyć urodził się w Mińsku. I choć dzieciństwo przyszło mu spędził w ówczesnym ZSRR, całym życiem potwierdzał, że zdecydowanie bliżej mu do kultury zachodniej, europejskiej. A przede wszystkim, że bliżej mu do Polski, w której z rodzicami przyjechał mając 13 lat. Właśnie w Polsce i podjął naukę, studia i pierwsze dorosłe zajęcia. Choć większość życia spędził na emigracji, oddziaływał na Polskę czasów PRL jak mało kto będący na miejscu, w kraju.

Założone przez „Redaktora”   wydawnictwo Instytut Literacki, który początkowo swoją ofertę kierowało do demobilizowanych żołnierzy,  z czasem przerodziło się w coś rodzaju platformy wymiany wolnej myśli między emigracja, a komunistyczną Polską nękaną przez cenzurę. Wydawana przez Giedroycia we Francji „Kultura” była nośnikiem twórczości najwybitniejszych myślicieli i ówczesnych pisarzy. Wydawnictwo Giedroycia publikowało twórczość takich osobistości jak choćby Witold Gombrowicz, Czesław Miłosz, czy Gustaw Herling-Grudziński. Dziś trudno sobie wyobrazić, że moglibyśmy nie znać utworów Gombrowicza, czy Miłosza.  Wielu twierdzi, że bez wydawnictwa Giedroycia tak mogło się stać.

„Kultura” przestała się ukazywać w 2000 roku po śmierci Redaktora, co zresztą było zgodne z życzeniem samego Giedroycia. Jego dzieło życia możemy znaleźć w archiwach, ale Giedroyć to postać, której jako naród wydajemy się nie zamykać w archiwum. Dowodem tego może być ustanowiony przez Sejm Rok Giedroycia (2006), czy liczne publikacje i komentarze odnoszące się do jego działalności.

Poniżej przytaczam ciekawe spostrzeżenia i relacje osób znających samego Giedroycia lub biegłych w temacie jego działalności:

  

Wojciech Sikora

Publicysta zwraca uwagę na znaczenie wizji, jaką zawsze posiadał Jerzy Giedroyć. W opinii Sikory „Redaktora” możemy uznać za jedną z najwybitniejszych postaci XX wieku, a nawet męża stanu. Sikora przypomina, że Giedroyć mógł zmieniać poglądy przez lata swojej działalności, ale nigdy nie zmieniał zasad. Jego celem nadrzędnym była niepodległości Polski i zmiana sytuacji politycznej w Europie wschodniej.

Bohdan Osadczuk

Publicysta i historyk wspomina swoje początki współpracy z „Kulturą” pod pseudonimem Berlińczyk. Mówi, ze Giedroyć nie spoufalał się z nikim, prawie z nikim nie był na „Ty”,a w stosunku do współpracowników zachowywał dystans. Osadczuk przywołuje rozmowy z Redaktorem, w których poruszali temat polityki sowieckiej. Mówi, że to m.in on stawiał tezę w rozmowach z Giedroyciem, że dla kultury polskiej dobrze byłoby, aby komuna trwała jak najdłużej do momentu, w którym sama się skompromituje poprzez oczywistą nieudolność przy rozwiązywaniu problemów ekonomicznych. Osadczuk przypomina, że Giedroyć nigdy nie chciał przyjechać do Polski obawiając się próby wykorzystania jego pozycji do interesów różnych grup. Giedroyć miał mówić jakoby „nie da się rozmienić na drobne”.

Jerzy Kisielewski

Jerzy Kisielewski mówi m.in. i siedzibie Instytutu Literackiego w  Maisons Laffitte. Wspomina go jako zwykły dom z furtką, gdzie każdy mógł wejść. A przecież ten sam dom z furtką w komunistycznej Polsce przez władze był kreowany jako obóz wrogiej siły politycznej, największe zło. O samym Giedroyciu mówi, ze choć budził respekt, był niezwykle ciepłym człowiekiem. Mówi o takich  przyzwyczajeniach Giedroycia jak zawsze biały pasek do zegarka (Giedroyć walczył w armii Andersa na wschodzi i w tamtym klimacie skórzany pasek parzył skórę), czy palenie holenderskich mentolowych papierosów w dużych ilościach. Zauważa też, że kiedy przyjeżdżało się do Francji na spotkania z Redaktorem, ten zamieniał sie w słuch, gdy tylko mógł wysłuchać informacji o Polsce. Pytał na przykład o nastroje wśród robotników w Polsce, a relacjonujący czuł wówczas wielką odpowiedzialność za swoje słowa, wiedząc, że to źródło ważnych informacji dla Giedroycia. Ten zawsze dbał o to, aby być na bieżąco z tym, co dzieje sie w kraju, śledzić nowości wydawnicze z Polski. Kisielewski zauważa jak ważne, jest dziś archwium Instytutu literackiego, jaki ogrom istotnych dla naszej kultury znajduje się tam publikacji, korespondencji.

Małgorzata Ptasińska

Małgorzata Ptasińska mówi o współpracy z Instytutem Literackim. Wspomina lata, w których sama rozprowadzała wydawnictwa instytutu wśród swoich znajomych. W 1992 roku została zaproszona na obiad do Paryża, gdzie odbyła rozmowę z Giedroyciem m.in. o powstaniu listopadowym. Poznanie Redaktora wspomina jako wielką przygodę intelektualną.

Aleksander Smolar

We wspomnieniach Aleksandra Smolara, Redaktor jawi się jako osoba nieśmiała, która stroniła od publicznych wystąpień. Smolar zwraca uwagę, że Giedroyć preferował indywidualne spotkania i rozmowy, w którym wykazywał się niezwykłą uwagą podczas słuchania. Zauważa mały paradoks, że człowiek, który odegrał tak istotną rolę publiczną, był jednocześnie człowiekiem intymnej rozmowy, preferującym spotkania w cztery oczy.

Jerzy Pomianowski

Pomianowski nazywa Giedroycia jako największego „inspiratora”. Działania Giedroycia przejawiające się w redagowaniu „Kultury” „Zeszytów Historycznych”, czy nawet w korespondencjach, nazywa wielkim zarażały. I choć czasem wydawały się utopijne, okazywały się pomysłami najbardziej praktycznymi na świecie. Pomianowski mówi, że niestety nieliczni są Ci, którzy stosują wskazówki i rady Giedroycia, szczególnie w polityce.

Tomasz Jastrun

O Giedroyciu mówi, że miał intuicję do „wyłuskiwania ludzi” i autorów współpracujących. Przypomina, że Redaktor, był człowiekiem, który realizował się w listach, a pisał ich tysiące. Rzekomo, z powodu swojej nieśmiałości męczył się podczas licznych spotkań, choć te były konieczne dla dobra pisma. Rozkwitał dopiero w słowie pisanym. Jastrun opowiada o braku ingerencji Giedroycia w nadsyłane przez niego teksty. W jego relacjach Redaktor nie ‚masakrował’ tekstów, zdarzały się jedynie drobne uwagi, ale rzadko. Miał duży szacunek do indywiduum autorów, których zresztą wybierał sam i których bardzo cenił. Wspomina też Giedroycia jako osobę liberalną. Decyzje co do tematów poruszanych w Kulturze nazywa decyzjami stratega, który porusza figury na szachownicy. Wszystko było przemyślane i wszystko miało swój cel. Giedroyć miał niezwykle wyczucie co do tematów. Mówi, ze Redaktor był malkontentem, ale co nietypowe dla malkontenta – aktywnie działał, nie tylko narzekał.

Jerzy Giedroyc zmarł w 2000 roku w wieku 94 lat. Mimo swoich lat, do końca czynnie redagował „Kulturę”. Dzięki spotkaniom, takim, jak z okazji 10-lecia jego śmierci, mamy okazje poznać bliżej fenomen Redaktora. Człowieka, który patrzył na Polskę z daleka, ale chyba widział więcej od Polaków, będących w kraju.